poniedziałek, 24 listopada 2014

SUPLEMENTY - przegląd najważniejszych

Polecałam niedawno suplementy diety, więc czas nieco o tym napisać.
Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że jak sama nazwa wskazuje, suplement to inaczej dodatek, uzupełnienie. Nie możemy więc przy ich użyciu "załatwić" całej sprawy dobrego odżywiania.
Budowanie zdrowia odbywa sie poprzez odżywianie, a suplementy mają zadanie wspomagać. 
Są ważne, bo częstokroć trudno jest zapewnić wszystko, czego nasz organizm potrzebuje, w wystarczającej ilości, wprost z pożywienia i natury. Małe rolnicze uprawy przerodziły się w gigantyczną produkcję, kosztem jakości. Znane jest już powiedzenie, że jesteśmy przejedzeni, ale niedożywieni. Nie mamy pewności, co kupujemy, jaką to ma wartość odżywczą, ile minerałów i witamin zawiera. Większość z nas mieszka w miastach, więc zaopatrujemy się w pobliskich sklepach, nie mając gwarancji w jakiej jakości żywność. Niedobory potrzebnych nam składników stały się normą. Skutki są katastrofalne, nad czym nie ma potrzeby się rozwodzić, bo wystarczy przejrzeć statystyki w internecie. 
To właśnie dlatego suplementacja jest niezbędnym elementem zdrowego stylu życia dla większości z nas (choć na pewno nie dla wszystkich, bo niektórzy szczęśliwcy, mają dostęp do najwyższej jakości żywności z własnego ogródka). 
Potrzebę suplementacji wzmaga jeszcze obecne tempo życia (dotyczy głównie mieszkańców miast), częste narażenie na stres (choćby związany z pośpiechem, pracą, wymogami, jakie stawia przed nami życie w świecie z dala od natury i jej rytmu). 
Przyjmowanie dobrych suplementów daje się, po niedługim czasie, bardzo odczuć np. wzrostem energii, wzrostem odporności, wzrostem zdolności umysłowych, większym spokojem, poprawą działania układu pokarmowego, zwiększeniem wydolności, uregulowaniem rytmu snu, zniknięciem różnych dolegliwości itd. itp. 
Jednakże nie wszystkie suplementy są dobre. Te chemiczne, najczęściej w postaci kapsułek, nie dość, że zawierają wiele różnych dodatkowych związków, to ich przyswajalność jest na bardzo niskim poziomie i raczej nie należy spodziewać się efektu. 
Jeśli suplementy - to albo bardzo dobre, albo w ogóle. Takie jest moje zdanie i tym się sama od lat kieruję, stosując czasową suplementację. 
Powszechnie znana multiwitamina to strata pieniędzy. Kupowałam taką i owszem, ale 20 lat temu. Teraz mamy możliwość wyboru wśród suplementów pochodzących z natury. Na rynku jest ich wiele, a ja oczywiście mogę polecić takie, z których sama korzystałam, bądź korzystam. 


ZIELONE PROSZKI
Jak dla mnie, numer 1. Gdybym musiała wybrać wyłącznie jeden suplement, wybrałabym właśnie zielone proszki. Bardzo cenię proszki dr Younga, (opisane na blogu), a dostępne w internecie http://sklep.cudph.com.pl/. Zielone proszki są cenne nie tylko z uwagi na chlorofil, ale także dlatego, że dostarczają ogromu cennych minerałów, witamin, aminokwasów i flawonoidów, a ich postać powoduje, że są niezwykle łatwo przyswajalne przez organizm. 
Alkalizują, oczyszczają i budują krew, chronią przed grzybami i pasożytami, wspomagają utratę wagi, dodają energii, mają działanie silnie odmładzające organizm, zasilają nasze komórki w niezbędne dla ich zdrowia składniki odżywcze, wspomagają odpowiednie nawodnienie, oczyszczają organizm z toksyn.   
Są naturalną bogatą mieszanką ekologicznej zieleniny (traw, ziół, kiełków, warzyw, liści).  
Wśród proszków dr Younga, 2 szczególnie zasługują na zwrócenie uwagi:
pH Miracle Greens: 
http://sklep.cudph.com.pl/product-pol-33-pH-Miracle-Greens-110-g-sproszkowane-zywe-warzywa-i-ziola.html (dostępne też w większym opakowaniu)
oraz Doc Broc's Power Plants:
http://sklep.cudph.com.pl/product-pol-8-Doc-Brocs-Power-Plants-220g-sproszkowane-zywe-warzywa.html 
Oprócz zielonych proszków dr Younga, godne uwagi są: sproszkowana spirulina bio, sproszkowana chlorella bio, młody jęczmień bio oraz trawa pszeniczna bio. Wszystkie wymienione można kupić w sklepach z naturalnymi suplementami lub przez internet (w tym - w dużym wyborze na allegro). 
Osobiście mam bardzo dobre doświadczenia z zielonymi proszkami. Rozrabiam je w wodzie (preparaty dr Younga, młody jęczmień) lub dodaję do zielonych koktajli (spirulina, młody jęczmień)



WITAMINA D plus WITAMINA K2 (MK7)
Nieodzowna, w naszym polskim klimacie, w miesiącach październik - kwiecień. Sama suplementuję ją w ilości 2000-5000 IU na dobę wraz z witaminą K2
Jednak przede wszystkim sprawdźmy czy mamy jej niedobór.
Najlepsza forma to krople. Można kupić w internecie (widziałam też na allegro). Jej różne formy (kapsułki, aerozol) znajdziemy także w aptekach.
O witaminie D, jej znaczeniu, o tym jak sprawdzić czy mamy jej niedobór, pisałam więcej tutaj >>> 
http://alkalicznystylzycia.blogspot.com/2014/08/nie-ma-zdrowia-bez-sonca-bezcenna.html



WITAMINA C
Organizm jej bardzo potrzebuje i bardzo szybko zużywa, kiedy coś się z nami dzieje. Pan Jerzy Zięba, odwołując się do różnorodnych badań, podał w książce "Ukryte terapie" informację, że nawet zwykłe ukąszenie owada, powoduje niemalże natychmiastowy spadek witaminy C w naszym organizmie do zera. Jest ogromnie ważna dla eliminowania metali ciężkich, których jak wiemy, trudno się pozbyć.
W sklepach ze zdrową żywnością i suplementami, w internecie (m.in. na allegro), a także w aptekach, dostępna jest jej naturalna postać - acerola lub z owocu dzikiej róży. Warto kupować tylko w dużych dawkach - 1000 mg. 
W domu warto też mieć kwas L-askorbinowy (jest niedrogi i bywa bardzo użyteczny - do kupienia w internecie). Kwas można dodawać do soków, koktajli (i konserwuje, kiedy sok zrobiliśmy na zapas i jest sposobem na dostarczenie większej dawki witaminy C, gdy istnieje taka potrzeba). Ja używam tego kwasu także, gdy robię przeciery pomidorowe, powidła śliwkowe (jako konserwantu). 
Wiele cennych informacji na temat użyteczności, roli, stosowania, znaczenia witaminy C (odwołujących się do źródeł naukowych podawanych także przez pana Jerzego Ziębę) znajdziemy na blogu Akademii Witalności:
http://www.akademiawitalnosci.pl/witamina-c-czy-nie-zakwasza-i-jak-ja-dawkowac/#more-1979
W poniższym linku znajdziemy też przepis na leczniczego, domowego sprite'a - szybki ratunek - przyrządzanego z wykorzystaniem kwasu L-askorbinowego:
http://www.akademiawitalnosci.pl/najlepszy-kwas-pod-sloncem-l-askorbinowy/#more-35 
W poniższym linku o liposomalnej witaminie C, na stany szczególne takie jak choroby, infekcje, stany zapalne.
http://www.akademiawitalnosci.pl/liposomalna-witamina-c-jak-zrobic-w-domu-i-do-czego-sluzy/ 



MAGNEZ
Praktycznie wszyscy mamy jego niedobory. Jest dostępny w kapsułkach w sklepach z suplementami lub aptekach, ale dobrze zainteresować się przede wszystkim chlorkiem magnezu (do kupienia w internecie - także na allegro). Chlorek mageznu można wykorzystać do stosowania zewnętrznego - moczenie nóg, lub proste zrobienie olejku magnezowego stosowanego na ciało lub jako dezodorant (olejek wykonujemy mieszając w odpowiednich proporcjach chlorek magnezu z wodą - przepis w drugim linku poniżej). Olejek magnezowy (oliwa magnezowa) można też kupić gotowy (do znalezienia w internecie). Nazwa olejek/oliwa może być myląca, ponieważ roztwór absolutnie nie jest tłusty.
UWAGA!!! - magnez znajduje sie też w zielonych proszkach (jest składnikiem chlorofilu) wymienionych na pierwszym miejscu wśród suplementów.
Skąd wziął się magnez wśród suplementów, jakich używam, na jakie dolegliwości warto zwrócić uwagę pod kątem magnezu wspominałam na Facebooku tutaj >>>
https://www.facebook.com/AlkalicznyStylZycia/photos/pb.1389117717969935.-2207520000.1416838574./1565451213669917/?type=3&theater
Warto przeczytać też informacje zawarte w tym artykule:
http://naturadlapiekna.pl/pl/p/Chlorek-magnezu-szesciowodnego-farmaceutyczny/53




DLA ZDROWYCH JELIT 
Zapewne słyszeliśmy nie raz, jak ważny jest stan naszych jelit i przewodu pokarmowego. Bez ich dobrej kondycji trudno mieć dobrą przyswajalność składników odżywczych i cieszyć się dobrym samopoczuciem. Zadbanie o tę sprawę, o regularne wypróżnienia, o dobre trawienie, o czystość i sprawność układu pokarmowego jest zatem podstawą. To stąd składniki odżywcze trafią lub nie do krwioobiegu, by potem odżywić tkanki naszego ciała. Jeśli nasz przewód pokarmowy nie spełnia swej funkcji, to całe ciało będzie niedomagało i będzie narażone na choroby. Zdrowie jelit i sprawność działania układu pokarmowego zapewnia odpowiednia ilość błonnika ze świeżych warzyw i owoców (błonnik jest jak miotełka, jak prysznic od środka, pozwalające usuwać niepotrzebne resztki) a także właściwa flora bakteryjna jelit, brak grzybów i pasożytów. 
Wśród suplementów regulujących pracę przewodu pokarmowego polecam: 
błonnik witalny (zawierający w swoim składzie babkę płesznik bardzo polecaną przez panią Stefanię Korżawską - patrz niżej pod zioła). Błonnik jest dostępny w sklepach z naturalnymi suplementami, bądź żywnością i przez internet (duży wybór na allegro). 
pHlush dr Younga (wspomaga pracę przewodu pokarmowego, ruchy perystaltyczne jelit, wspomaga trawienie, dodaje energii, ma właściwości antyoksydacyjne). Dostępny przez internet: http://sklep.cudph.com.pl/product-pol-11-pHlush-200g-srodek-do-oczyszczania-jelit.html

ZIOŁA
Wiedza z nimi związana jest ogromna. Trzeba byłoby napisać książkę, aby choć pobieżnie wspomnieć o ich właściwościach. Kiedy jednak borykamy się z jakimikolwiek dolegliwościami, herbatki ziołowe mają ogromną moc wspomagającą ich niwelację, leczenie i odbudowę organizmu. Jednak zioła trzeba stosować mądrze, adekwatnie do potrzeb. 
To, że melisa czy lawenda ma działanie uspokajające, lipa jest dobra w stanach przeziębienia lub jako profilaktyka w okresach namnożenia wirusów, dziurawiec wspomaga podniesienie nastroju przy stanach depresyjnych - wie wiele osób. Ale to dopiero początek, bo zioła potrafią działać cuda. Zachęcam, by kiedy mamy jakiekolwiek problemy zdrowotne, poszukać też pomocy wśród ziół. Ogromną wiedzę na ten temat prezentuje pani Stefania Korżawska (sama z jej wiedzy korzystam), która napisała wiele książek, także konkretnie ukierunkowanych na różne schorzenia. Strona internetowa pani Korżawskiej (nie znajdziemy na niej wiedzy, ale publikacje, książki, ebooki, jakie się pojawiły - więc może być przydatne): 
http://www.stefaniakorzawska.pl/
Na you tubie jest też wiele rozmów z nią przeprowadzonych i w tematach także możemy znaleźć tytuły odpowiadające różnym konkretnym dolegliwościom:
https://www.youtube.com/results?search_query=drogowskazy+zdrowia

Powyższe suplementy traktuję jako zestaw podstawowy. Zdarza się, że potrzebujemy dodatkowych (przy intensywnym uprawianiu sportów, będąc w ciąży, w stanach szczególnych jak anemia bądź inne choroby), ale o tym zwykle decyduje lekarz. 
Na koniec jeszcze raz podkreślam - sposób odżywiania to podstawa, a suplementy to cenne uzupełnienie. Nie można jednak z nimi przesadzać. Aby zbudować zdrowie, trzeba zacząć od jedzenia
i skończyć na jedzeniu. Także drogocenne zioła, w niczym nam nie pomogą, jeśli nie będzie im towarzyszyło zdrowe codzienne odżywianie. 
Jeśli Twoje żywienie nie jest jeszcze takim, które najlepiej Ci służy, na pewno niezbędne jest przynajmniej:

WYKLUCZENIE CUKRU (także tego ukrytego w różnych gotowych potrawach i napojach). Uważajmy też na zawartość słodzików, które zastępują cukier w gotowych produktach spożywczych.

JEDZENIE ŻYWNOŚCI NIEPRZETWORZONEJ (wybór zaczyna się w sklepie).

DBANIE O OBECNOŚĆ WARZYW w codziennej diecie, w proporcji zajmującej przynajmniej 70% naszego talerza, w tym surówki z warzyw świeżych i kiszonki.

PICIE ŚWIEŻYCH ZIELONYCH KOKTAJLI i SOKÓW warzywno-owocowych. Wyłącznie przygotowanych przez siebie samodzielnie, ewentualnie korzystając z soków jednodniowych, bez cukru, dostępnych w sklepach.

To pierwszy krok. Więcej na temat optymalnego jedzenia, wskazówek dotyczących co jeść, na co zwracać uwagę itd. można znaleźć na fan page lub blogu. Mam nadzieję, że wkrótce skończę też pisanie ebooka, który będzie takim elementarzem m.in. w zakresie co kupować i jak jadać. 



KOKTAJL moc granata


Potrzebny dobry blender o dużej mocy i ostrych nożach. 
Do blendera wrzucamy marchew, jabłko ze skórką, ziarna granata. Blendujemy ok. minuty na najwyższych obrotach. Dodajemy 1 szklankę wody. Ponownie blendujemy przez minutę. Gotowe.
Już w szklance dodajemy kilka kropli oliwy z oliwek lub oleju lnianego, czy innego wartościowego tłuszczu.

sobota, 22 listopada 2014

Kleik ryżowy - na stany specjalne

Kilka miesięcy temu, zabrałam córkę z obozu, słaniającą się na nogach, bo kilkugodzinnym nie wychodzeniu z łazienki (silne wymioty i biegunka). Kiedy dotarłyśmy do domu, w butach, w ubraniu legła na łóżku kompletnie bez sił. Natychmiast zaczęłam podawać jej elektrolity (objawy wskazywały na odwodnienie) oraz węgiel. Nastawiłam też kleik ryżowy, który dostała (z odrobiną masła i soli do smaku), kiedy mogła już coś przełknąć. 
Następnego dnia rano usłyszałam "mamuś, uratowałaś mnie, bo wszyscy moi znajomi wylądowali w szpitalu pod kroplówką". Okazało się, że na obozie zapanował wirus, który objawiał się silnymi wymiotami i biegunką.
Zwykle w chorobie, nie jesteśmy głodni i jest to ogromna mądrość organizmu. Nie należy się więc zmuszać do jedzenia, bo tym sposobem organizm ma więcej sił do walki z wirusem, infekcją itp., nie zużywając ich na trawienie. 
A kiedy poczujemy pierwszą ochotę na jedzenie - powinno być to coś pożywnego i lekkostrawnego. Taki właśnie jest kleik ryżowy.
Kleik był jedynym pożywieniem przez cały następny dzień mojej córki.
Ostatnio i mi udało się złapać jednodniowego wirusa. Oczywiście nagotowałam kleiku, poza którym, nic więcej nie jadłam (dzięki temu, miałam okazję go zrobić i wkleić przepis). Polecam, choć mam nadzieję, nie będziecie mieć zbyt często okazji aby go stosować. 
Kleik jest prawie bez smaku, dlatego ja, już na talerzu, dodaję do niego odrobinę masła i soli.
PRZEPIS:
Ryż biały lub pełnoziarnisty wymieszać w dużym garnku z zimną wodą w proporcji 1:10 (na 1 szklankę ryżu, 10 szklanek wody).
Zagotować, przykryć, zmniejszyć gaz i gotować bardzo powoli, przez około 4 godziny.
Duży garnek jest istotny, ponieważ ryż pieni się i z małego zwyczajnie by kipiał.
Czasami niezastąpiony!!!


czwartek, 20 listopada 2014

MIX BURAKA, MARCHWI, JABŁKA - energetyczno-oczyszczający!


Potrzebny blender o dużej mocy.
Do blendera wrzucamy obrane: marchew, burak i jabłko ze skórką. 
Blendujemy 10 sekund na najwyższych obrotach. 
Dodajemy 2 szklanki wody i łyżeczkę oliwy z oliwek. Blendujemy przez minutę i gotowe.

Można jeszcze dodać do warzyw, przed blendowaniem kilka plasterków świeżego imbiru i sok z cytryny. 

wtorek, 18 listopada 2014

Odżywcza, rozgrzewająca zupa z zielonej soczewicy


SKŁADNIKI:
  • 4 suszone pomidory
  • 3cm pokrojonego w plasterki imbiru
  • 1 cebula
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • kilka listków rozmarynu (z 1/4 gałązki)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki soczewicy zielonej
  • 1 łyżeczka bulionu bez glutaminianu sodu (ja dodałam zrobioną przez siebie, bez chemii kostkę mięsną)
  • 1 litr gorącej wody
  • 1/3 łyżeczki kurkumy
  • 1/3 łyżeczki sproszkowanego imbiru
  • 1/4 łyżeczki pieprzu
  • 1/2 łyżeczki kozieradki
  • szczypta ziaren kminku
  • szczypta tymianku
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • szczypta chili
  • 2 średnie ziemniaki w kostkę
  • sól do smaku
  • natka pietruszki
WYKONANIE:


Pomidory, imbir, rozmaryn, cebulę, marchew, pietruszkę rozdrobnić w blenderze. Przełożyć do garnka, dodać oliwę z oliwek i poddusić 3 minutki. Dodać soczewicę, zalać wodą i dodać przyprawy (kurkumę, sproszkowany imbir, pieprz, kozieradkę, kminek, tymianek, majeranek, chili).
Gotować 15 minut. Dodać ziemniaki pokrojone w kostkę. Doprawić solą (jeśli potrzeba). Gotować 20 minut.
Podawać z natką pietruszki. 

sobota, 15 listopada 2014

Pyszna zupa dyniowa



To najlepsza zupa dyniowa, jaką jadłam. Udało mi się zrobić dzisiaj tak pyszną i z przyjemnością dzielę się przepisem, tym bardziej, że mamy sezon na dynię. 
Ja robiłam w urządzeniu TM, co jest znacznie prostsze, ale przepis podaję do wykonania normalnie, a przepis na TM tutaj: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10202658803542004&set=oa.879180345433645&type=1&theater

SKŁADNIKI

  • 30 g suszonych pomidorów
  • 2 cm świeżego imbiru pokrojonego w plasterki
  • 1 cebula
  • 20 g oliwy z oliwek
  • 300 g dyni
  • 1 średni ziemniak
  • 1/2 świeżego pomidora
  • listki z 1/2 gałązki świeżego rozmarynu
  • 1  łyżeczkę koncentratu bulionu warzywnego (ja mam samodzielnie zrobioną pastę w TM, ale jeśli ktoś nie ma to trzeba zastąpić jakimś rosołkiem vege, bez glutaminianu sodu)
  • 1/3 łyżeczki kuminu
  • 1/3 łyżeczki pieprzu czarnego
  • 600 g wody
  • sól (do smaku, jeśli potrzeba)
  • uprażone pestki dyni i natka do dekoracji i smaku


WYKONANIE
Posiekać suszone pomidory, imbir i cebulę, a następnie udusić z oliwą w garnku (kilka minut).
Dodać pokrojone w kostkę: dynię, ziemniaki, pomidor.
Dodać: bulion, listki rozmarynu, kumin, pieprz, wodę, ewentualnie sól do smaku.
Gotować 25 minut. Po ugotowaniu całość zmiksować. 
Podawać udekorowane pestkami i natką.


czwartek, 13 listopada 2014

Zielony koktajl z jarmużem i mlekiem kokosowym


Jeden z moich ulubionych :)

Składniki:

  • 2 garści jarmużu
  • 1 banan
  • pół awokado
  • 1/4 dojrzałego mango
  • 2 łyżki mleka kokosowego
  • 1 łyżeczka zielonego proszku
  • 1 płaska łyżeczka miodu
  • półtorej szklanki wody

Zmiksować w blenderze na kremową masę.